Spotkanie w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi

Drodzy Hodowcy,

Wczoraj miałem przyjemność gościć w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi wraz z przedstawicielami PZHGP oraz Polski Związek Hodowców Gołębi Rasowych i Drobnego Inwentarza Spotkanie odbyło się na zaproszenie pana Marcina Oszańca, za co serdecznie dziękujemy – przede wszystkim za dostrzeżenie problemów, z jakimi jako hodowcy mierzymy się w związku z nowymi przepisami dotyczącymi zdrowia zwierząt.

Na wstępie chcę bardzo wyraźnie zaznaczyć jedną rzecz. Pojechałem tam jako Wasz przedstawiciel, a nie jako gracz polityczny. Reprezentowałem Was z mandatem środowiska hodowców jako Prezydent Polskiej Federacji Ornitologicznej, ale również jako hodowca, który ma dokładnie takie same obawy i wątpliwości dotyczące obowiązku rejestracji niewielkich, hobbystycznych hodowli.

Spotkanie dotyczyło przede wszystkim obowiązku rejestracji hodowli w Powiatowym Inspektoracie Weterynarii.

Chcę więc raz na zawsze uporządkować informacje, ponieważ w przestrzeni publicznej pojawia się bardzo wiele sprzecznych interpretacji.

Rejestracja jest obligatoryjna dla wszystkich — podkreślam: WSZYSTKICH — hodowców utrzymujących ptaki w niewoli, którzy nimi handlują, przekazują je do dalszej hodowli albo uczestniczą z nimi w wyścigach, konkursach lub wystawach.

Dlatego dementujemy pojawiające się informacje, jakoby hodowcy gołębi uczestniczący w konkursach czy hodowcy ptaków biorący udział w wystawach nie musieli się rejestrować. Muszą. W tym zakresie temat uważamy za wyjaśniony.

Jeżeli natomiast utrzymujecie ptaki wyłącznie na własny użytek, bez handlu, przekazywania ich do dalszej hodowli oraz bez uczestnictwa w wystawach, konkursach czy wyścigach — nie podlegacie temu obowiązkowi.

Tak obecnie wyglądają wymogi wynikające z przepisów unijnych oraz ustawy dotyczącej zdrowia zwierząt.

Podczas spotkania wielokrotnie zwracałem uwagę na fakt, że około 90% naszego środowiska to hobbyści i pasjonaci hodowli ptaków. Nie prowadzimy wielkich ferm ani przedsiębiorstw hodowlanych. Dla zdecydowanej większości z nas hodowla nie jest źródłem dochodu. Z tego naszego „wielkiego obrotu” zazwyczaj zostaje co najwyżej na przysłowiowy worek karmy.

Niestety ten argument nie zmienia obecnego podejścia do obowiązku rejestracji.

Wnioskowałem również o możliwość odstąpienia od dodatkowej rejestracji członków PFO w PIW, skoro Polska Federacja Ornitologiczna posiada rozbudowaną bazę swoich hodowców. Wiemy, jakie obrączki zamawiacie, posiadamy dane pozwalające Was zidentyfikować i wiemy, gdzie prowadzicie hodowle. Co równie ważne — każdy hodowca posiada indywidualny numer CIH.

W mojej ocenie taki system znacząco zwiększa identyfikowalność ptaków i hodowli, a tym samym podnosi poziom bioasekuracji.

Na takie rozwiązanie nie ma jednak obecnie zgody. Jeżeli hodowla spełnia przesłanki określone w przepisach, zakład musi zostać zarejestrowany.

Poruszyłem również temat hodowców niezrzeszonych. Zapytałem, czy ze strony GIW mogłaby zostać wydana choćby rekomendacja — nie obowiązek — zachęcająca hodowców do wstępowania do stowarzyszeń, uzyskiwania numerów CIH i funkcjonowania w uporządkowanym systemie ewidencji.

Również w tym zakresie nie możemy obecnie liczyć na taką rekomendację ze strony GIW.

Kolejnym tematem była informacja dla hodowców w przypadku wystąpienia ogniska choroby zakaźnej w sąsiedztwie ich hodowli.

Wnioskowałem, aby GIW przygotował jeden czytelny i zbiorczy biuletyn informacyjny, który krok po kroku wyjaśniałby hodowcy:

co dzieje się po stwierdzeniu ogniska choroby, jakie strefy zostają wyznaczone, jakie obowiązki dotyczą hodowcy, jakie ograniczenia mogą zostać wprowadzone oraz jak powinien postępować ze swoimi ptakami.

Otrzymałem odpowiedź, że odpowiednie informacje znajdują się na stronie GIW, natomiast edukacja hodowców w tym zakresie powinna należeć do stowarzyszeń.

Z takim podejściem się nie zgadzam.

Bioasekuracja i przeciwdziałanie chorobom zakaźnym zwierząt nie mogą być wyłącznie problemem hodowców oraz organizacji społecznych. To również zadanie instytucji państwowych, które powinny przekazywać obywatelom jasne, zrozumiałe i łatwo dostępne informacje.

Jeżeli mamy coś robić razem, to róbmy to razem — administracja państwowa, organizacje hodowców i sami hodowcy.

Jeżeli jednak ostatecznie ciężar edukacji naszego środowiska ma spoczywać na organizacjach hodowlanych, to będziemy to robić sami.

Bardzo ważnym tematem, który również został podjęty, była kwestia odwoływania wystaw w związku z wystąpieniem ognisk chorób zakaźnych i wprowadzaniem obszarów objętych restrykcjami.

Nasze ptaki przez zdecydowaną większość czasu przebywają w zamkniętych pomieszczeniach, klatkach i wolierach oraz nie mają bezpośredniego kontaktu z dzikim ptactwem.

Dlatego postawiliśmy zasadnicze pytanie:

na jakiej podstawie i przy jakiej rzeczywistej ocenie ryzyka nasze wystawy mają być automatycznie ograniczane lub odwoływane?

To temat rozwojowy, który wymaga znacznie głębszej dyskusji. Chcemy rozmawiać o rozwiązaniach uwzględniających rzeczywiste ryzyko epizootyczne, bioasekurację oraz specyfikę hodowli ptaków ozdobnych i egzotycznych, a nie traktować wszystkich form utrzymywania ptaków w identyczny sposób.

Pojawiła się również informacja, że tworzony jest specjalny portal dla hodowców, dzięki któremu znaczna część spraw związanych z rejestracją i obsługą administracyjną ma być załatwiana elektronicznie.

Co udało się osiągnąć?

Jedną z konkretnych rzeczy jest to, że podczas rejestracji hodowcy ptaków nie będą już wrzucani do ogólnej kategorii „inni”.

Dla naszego rodzaju hodowli ma zostać przygotowana odrębna kategoria i oznaczenie, pod którym będziemy mogli się rejestrować.

Może wydawać się, że to niewielka zmiana, ale jest ona dla nas istotna. Po raz pierwszy nasza specyfika zaczyna być w systemie administracyjnym wyraźnie dostrzegana.

Nie wszystkie nasze postulaty zostały przyjęte. Nie ze wszystkimi odpowiedziami się zgadzamy. Ale właśnie po to jako Federacja uczestniczymy w takich spotkaniach – żeby Wasz głos był tam słyszalny.

Będziemy dalej rozmawiać, przedstawiać argumenty i zabiegać o przepisy, które z jednej strony zapewnią odpowiedni poziom bioasekuracji, a z drugiej nie będą niepotrzebnie obciążały tysięcy ludzi prowadzących niewielkie, hobbystyczne hodowle.

Bo jesteśmy hodowcami, a nie wielkimi przedsiębiorstwami produkcji zwierzęcej – i chcemy, aby prawo wreszcie tę różnicę dostrzegało.

Z wyrazami szacunku

Mencel Adam

Facebook
Twitter

Więcej wpisów

Spotkanie w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi

Drodzy Hodowcy, Wczoraj miałem przyjemność gościć w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi wraz z przedstawicielami PZHGP oraz Polski Związek Hodowców Gołębi Rasowych i Drobnego Inwentarza Spotkanie odbyło się na zaproszenie pana Marcina Oszańca, za co serdecznie dziękujemy – przede wszystkim za dostrzeżenie problemów, z jakimi jako hodowcy mierzymy się w

Czytaj więcej»

Zaplanowana wizyta w Ministerstwie Rolnictwa i Wsi

11.08 razem z Polskim Związkiem Hodowców Gołębi Pocztowych, Polski Związek Hodowców Gołębi Rasowych i Drobnego Inwentarza udajemy się do Ministerstwa Rolnictwa i Wsi przedstawić nasze postulaty odnośnie regulacji prawnych które dotyczą naszych hodowców.

Czytaj więcej»

Zebranie Rady PFO – informacje

W dniu 20 lipca 2026 r. w Rybniku odbyło się zebranie Rady Polskiej Federacji Ornitologicznej, podczas którego podjęto 2 istotne uchwały: 1. Na kandydata rzeczywistego przyjęto większością głosów Ogólnopolskie Zrzeszenie Hodowców Kanarków i Ptaków Egzotycznych „JEDNOŚĆ” z siedzibą w Radlinie; 2. Postanowiono rozwiązać umowy z firmą odpowiedzialną za przebudowę i

Czytaj więcej»

Testy nowego portalu internetowego PFO

W dniach 25–31 lipca 2026 r. będą prowadzone testy nowego portalu internetowego przeznaczonego dla stowarzyszeń zrzeszonych w Polskiej Federacji Ornitologicznej. Przedstawicieli stowarzyszeń, którzy nie znajdują się jeszcze na kanale informacyjnym, prosimy o kontakt pod adresem: pfo.prezydent@gmail.com Szczegółowe informacje dotyczące testów oraz dostępu do portalu będą przekazywane na bieżąco. Mencel Adam

Czytaj więcej»
Przewijanie do góry